Ziomalski Transformers


Kilka dni temu miałem okazję zapoznać się z najnowszą ekranizacją Transormersów. Zrobiłem to z pewnym opóźnieniem, gdyż nie jestem zbyt wielkim fanem tematu. Roboty pamiętam jedynie, jak przez mgłę, z animowanych seriali oglądanych w podstawówcę. Nie mając nic innego do obejrzenia sięgnąłem jednak w końcu i po tę pozycję. Tu zaskoczeni ogromne. Po pierwsze niesamowite efekty - nie spodziewałem się aż takich. Prawdę rzecze porzekadło ludowe – „dziś to można już nakręcić naprawdę wszytko”. Po drugie sami mechaniczni bohaterowie i ich podejście do życia – tu nie spodziewałem się takich ziomali i sporej dawki humoru, jaki niosą. Sam film za dużo może sensu, ni głębi za dużej, nie posiada, ale obejrzeć dla czystej przyjemności warto.