Czytając blog starlifta natrafiłem na ciekawą ikonkę z boku strony: Popieram Kodeks Współpracy Z Blogerami, za którym trafiłem na stronę niniejszej inicjatywy. Nazwa KodeksBlogerow.pl trochę mnie zbiła z tropu. Pomyślałem bowiem, że w końcu ktoś wpadł na pomysł, żeby szerzyć wśród autorów tej popularnej ostatnio idei, zasady rzetelnego pisania notek.
Oczywiście nie o to w akcji idzie. Pełna nazwa lepiej określa jej cel. Chodzi o kodeks zachowania się Firm wobec Blogerów. Ogólnie przecież wiadomo, że złe korporacje czyhają zza krzaków i bombardują bogu ducha winnych blogerów, posiadających przeogromny wpływ na zachowania konsumenckie swych czytelników, nieopisywalnymi ilościami spamu, fałszywymi komentarzami, propozycjami korupcyjnymi, groźbami i prośbami…
Rozumiem, że takie przypadki się zdarzają, że w USA pewna firma wysłała pewnemu panu nawet laptopa, żeby ten opisał jako to ich produkt jest wspaniały, ale kodeks to chyba lekka przesada?
Po pierwsze widzę spory przerost ego wśród blogowiczów (wiem, głupio to brzmi napisane na blogu) – naprawdę istnieją media bardziej opiniotwórcze niż blogosfera i bardziej narażone na takie działania firm.
Po drugie, kodeks chyba powinien być skierowany do blogerów, by Ci nie reagowali na tego typu zagrywki. Akcja blogerów, choć wartości edukacyjne posiada, raczej bowiem firm do niczego nie przekona.
Po trzecie, znacznie większym problemem blogów jest to, że i bez pomocy Firm autorzy wpisów nader często uwikłani są w krucjaty za i przeciw danym produktom/ideom/ludziom i piszą, co im ślina na język przyniesie, byle tylko propagować własny punkt widzenia.
Generalnie – więcej zdrowego rozsądku, mniej lansowania się – drodzy koledzy blogerzy.
#1 by JAskier - Lipiec 17th, 2008 at 15:59
Kolejne święte słowa.
#2 by starlift - Lipiec 17th, 2008 at 16:55
„naprawdę istnieją media bardziej opiniotwórcze niż blogosfera i bardziej narażone na takie działania firm”
Owszem, istnieją. Ale czy to powód, żeby się nie bronić i edukować? Ta akcja ma dwa cele: uświadomienie firmom, że blogosfera nie toleruje pewnych zachowań. Odwoływanie się do USA jest chybione, u nas też jest sporo dziwnych przypadków. Nie wiem jak bardzo śledzisz blogosferę, rynek marketingu szeptanego, reklamę w sieci. Ja śledzę i wiem, że taka akcja wyrządzi wiele więcej dobrego, niż złego (bo niby co złego).
Po drugie edukacja samych blogerów. Jeśli wiesz, że są osoby, które takie działania uważają za nieetyczne, to zanim napiszesz pean na temat otrzymanego laptopa, może się zastanowisz. Jeśli nie wiesz, to weźmiesz zadowolony.
#3 by Dominik Koza - Lipiec 18th, 2008 at 20:11
@Autor,
świadomość siły blogów, marketingu szeptanego w internecie – oto i cele akcji, która ma rozpocząć dyskusję, sprawić, że PR lepiej odnajdzie się w kontakcie z blogerami. I nie tylko w kontakcie, który związany jest z pieniędzmi – reklamą, opłacanymi treściami, ale również przy okazji informacji prasowych.
Nie unikniemy komentarzy odnoszących się do ego, do zejścia na ziemię, bo blogi to nie wielkie portale, dzienniki itp. Pozostanie nam kilka razy o tym pogadać, zorganizować kilka spotkań, pozyskać patronów i działać, co też robimy. :) Ta akcja nie zaszkodzi, a może pomóc.
Dzięki za komentarz, krytyka pokazuje, co należy poprawić.
#4 by borg - Lipiec 22nd, 2008 at 11:47
@starlift
Walory edukacyjne akcji są oczywiście jej plusem, lecz myślę, że taką akcję (środki) można było skierować w stronę samych blogerów – byłoby to na pewno korzyste. Może po prostu przydała by się jeszcze jeden kodesk w tej akcji?
@Dominik Koza
Właśnie dlatego mam wrażenie, że to akcja bardziej promocji blogerów wśród firm, niż ich edukowania :)
#5 by Dmitrij - Sierpień 5th, 2008 at 21:47
Witam,
na eksperci.popytaj.pl Pytanie z 5 sierpnia również podnosi dyskusję na temat kodeksu współpracy.
Zachęcam blogerów do trackbackowania swoich odpowiedzi na te pytanie.