Archive for category niucon

Niucon, Niucon, po Niuconie

Równo tydzien temu zakończył się wrocławski konwent Niucon, na którym miałem okazję być szefem programu działu fantastyki oraz w asyscie kolegów z RKFu współtworzyć tę imprezę (posiadaliśmy w swoich dłoniach szefostwo nad akredytacją i logistyką lub mówiąc prościej rozłożeniem i złożeniem imprezy). Niucon był chyba pierwszym w swoim rodzaju w naszym mieście konwentem łączącym fantastykę, mangę i anime oraz airsoft w stopniu większym niż odbywane się trzech osobnych imprez w jednym miejscu i w jednym budynku. Nie wiem, jak inni uczestnicy, ale my ze względu na zainteresowania sięgajace głębiej lub płyciej właściwie we te wszystkie trzy dziedziny poczuliśmy się bardzo zintegrowani.

Sam konwent obiektywnie oceniłbym na czwórkę z minusem. Myślę, że jak na pierwszą edycję, której główny człon organizacyjny po raz pierwszy miał coś wspólnego z organizowaniem imprez wyszło całkiem niezle. Na pewno przydały się doświadczenia RKFu i innych grup oraz ludzi pomagających przy Niuconie i mających już na swoim koncie nie jedną inicjatywę (dzięki czemu udało się uniknąć wielu poważnych wpadek, które zazwyczaj są obecne u konwentowych beniaminków).

Oczywiście i na samym Niuconie nie obyło się bez drobnych wpadek i wszechobecnego zabiegania organizatorów. Myślę jednak, że naszym konwentowiczom – szczególnie tym, którzy świadomie wybrali imprezę ze zwględu na obecność trzech tematyk, podobało się i dobrze się u nas bawili.

Z okazji zakończonej pracy pragnę tylko podzięować wszystkim kolegom z okolic RKFu oraz wsparciu z Gorzowa za zjawienie się w licznym gronie, rozłożenie i złożenie konwentu, prowadzenie akredytacji, przygotowanie licznych prelekcji i pilnowania porządku na imprezie i generalnie dobrze wykonaną robotę.

Na zakończenie dodam, że wbrew temu, co słyszeliśmy i czytamy, Niucon prócz bezpośredniego udziału w jego tworzeniu słownie trzech organizatorów oraz pomocy logistycznej RKFu nie miał z naszym starym CooKonem nic więcej wspólnego, a rozdawanie kulek na akredyatcji było tylko nostalgicznym dowcipem.

3 Comments

Nie posmarujesz – nie pojedziesz

Jakiś czas temu dodałem na pewien portal niusa konwentowego. Ponieważ sam prowadzę wiele stron informacyjnych, wiem co można uznać za ważną informację, a co za zwykłą reklamę, bez głębszej wartości merytorycznej.  Mój news był raczej tym pierwszym, zawierał bowiem  ceny wejściówek na konwent (i tylko to – bez żadnych przymiotników chwalących imprezę), a więc recz naprawdę podstawową. Oczywiście po kilku godzinach moderator udostępnił go, po czy po kilku następnych skasował…

Trzeba przyznać, że portal przesunął informacje o cenie do opisu konwentu. Do tych jednak mało kto zagląda i nie ma żadnego sposobu na domyślenie się, że pojawiły się tam nowe dane. Wystosowałem więc oficjalny protest, po którym dowiedziałem się, że mój nius nie spełnia warunków serwisu, ze względu na małą wartość informacyjną, a redakcja musi dbać o to, by użytkownik nie utonął w zalewie nowych wiadomości. Odpisałem, że przecież mówi on o cenie konwentu, gdy wiszące już na tym portalu inne o zazwyczaj pojedynczych atrakcjach.

Otrzymałem więc drugą odpowiedź, że może to i racja, ale przecież redakcja otrzymuje codziennie wiele niusów, a zamieszcza tylko niektóre  – dla dobra czytelników. Odpisałem, że przecież w dziale z konwentami nowa wiadomość pojawia się raz na dwa – trzy dni, więc trudno mówić o topieniu kogokolwiek.

Zbliżamy, się do końca mojej przygody, oto w ostatnim mailu otrzymałem, to czego spodziewałem się od początku. Zawierał on, oprócz kolejnych informacji o wytycznych dodawania nowości, takie ostatnie zdanie: Jeżeli chciałby Pan aby były publikowane wszystkie wieści odnośnie konwentu [...] jesteśmy otwarci na propozycje i współpracę.

No i wszystko jasne. Gdybym od razu poprosił serwis o patronat, zapłacił kilkoma wejściówkami, przeszedłby każdy nius. Trzeba tylko odpowiednio posmarować i można już jechać.

Tylko sposób proponowania współpracy jakiś taki dziwny. Kasowanie nowości z dużą wartością informacyjną, gdy poniekąd misją serwisu jest serwowanie informacji… To właściwie ociera się o szantaż – nie zapłacisz nam, nie będzie nawet podstawowych nowości o Twoim konwencie. Zapłacisz – pozwolimy Ci władować każdą, nawet najbardziej „pustą” reklamę.

Trochę mi się przykro zrobiło, że po tym jak pięć lat dodawałem informacje na ten serwis, przyczyniając się bądź, co bądź do jego rozrostu, dostałem przysłowiowego kopa w cztery litery. Być może redakcja uznała, że ich zbudowany w końcu w większości na materiałach przysyłanych przez ludzi z zewnątrz, czy też rotacyjnych członków redakcji, portal jest już na tyle duży, iż sam może dyktować warunki. Teraz tym samym ludziom, których do jeszcze niedawna zachęcano do współpracy i dodawania informacji, będzie przedstawiać się „propozycję nie do odrzucenia”.

Oczywiście szarzy użytkownicy na razie są bezpieczni. Na początek ucierpią, Ci którzy mają czym zapłacić: konwetny i wydawnictwa. Co się jednak odwlecze, to nie nie uciecze… Ciekawe tylko, jaką propozycję otrzymają zwykli czytelnicy?

2 Comments

NIUcon się rozwija

NIUcon ma już oficjalną miejscówkę – SP nr 2 we Wrocławiu i termin – 10 do 12 października 2008. Na szczęście udało się przekabacić ludzi i szkołę na imprezę 3 dniową – wiadomo – dwudniowy konwent, to nie konwent. Jest też nowa strona – całkiem przyjemna.

No Comments

Niucon 2008

Nie ma CoolKonu 2008, za to we Wrocławiu pojawił się nowy konwent – Niucon. Narazie przewidywany na dwudniówkę w połowie października. Osobiście mam nadzieję, że uda się go rozciągnąć do dni trzech. Tematyka podzielona na trzy głowne bloki: anime, fantastykę i ASG. Mam przyjemność zajmować się tą środkową. Zobaczymy jak wyjdzie. Ważne, że ludzie w organizacji konretni i ze sporym doświadczeniem z innych imprez.

Warto zajrzeć na stronę: http://niucon.ifan.pl

No Comments